piątek, 19 czerwca 2026 Nr 4127
Newsletter Archiwum Prenumerata

totylkoŚwiat

"A my jesteśmy tylko ludźmi"

Portal antropologiczny Wydanie krajowe i zagraniczne Cena 11,90 zł (w tym 8% VAT)
Edukacja

Czytanie na żądanie

Warszawski ZTM rozważa zmianę statusu przystanku Biblioteka Narodowa przy Al. Niepodległości ze zwykłego na przystanek "na żądanie".

Hubert Wójcik | SOBOTA, 12 KWIETNIA 2014 | 2 min czytania
Czytanie na żądanie
Fot. archiwum redakcji

Warszawski ZTM rozważa zmianę statusu przystanku Biblioteka Narodowa przy Al. Niepodległości ze zwykłego na przystanek "na żądanie".

- Decyzje taką rozważamy pod wpływem licznych listów i skarg od pasażerów jadących w kierunku Służewca - powiedział reporterom rzecznik ZTM, Igor Krajnow.

Przystanek nie cieszy się bowiem dużym zainteresowaniem tak ze strony wsiadających jak i wysiadających.

- Drzwi otwierają się po nic - mówi Marta, pasażerka linii numer 17 - zabiera to tylko cenny czas w drodze do pracy.

Z takim obrotem spraw nie chcą się jednak pogodzić władze biblioteki.

- Poważna instytucja taka jak Biblioteka Narodowa zasługuje na swój własny przystanek - mówi dyrektor BN, Tomasz Makowski.

Pasażerowie, którzy w międzyczasie zawiązali komitet "Na pełnym gazie przez bibliotekę", sugerują jednak, że obowiązkowy przystanek w tym miejscu może tylko dodatkowo obrzydzić ludziom czytanie.

- Przez ten przystanek wielu moich znajomych utożsamia bibliotekę i samo czytanie z czymś złym - mówi pani Marta.

Janusz Czabiński, Psycholog z SWPS, potwierdza, że utrzymywanie przystanku Biblioteka Narodowa jako obowiązkowy może zniechęcać do słowa pisanego podobnie jak obowiązkowe lektury w szkole.

◊ ◊ ◊

Więcej w dziale Edukacja