Do Europy Wbrew Sobie
W ciągu kolejnych dni rejsu na pokładzie Ocean Viking w stronę Savony niektórzy ocaleni zgadzają się opowiedzieć swoją historię i piekło, któremu na imię Europa.
W ciągu kolejnych dni rejsu na pokładzie Ocean Viking w stronę Savony niektórzy ocaleni zgadzają się opowiedzieć swoją historię i piekło, któremu na imię Europa.
Nazmul ma 17 lat. Drobnej postury, krótkie włosy, delikatna twarz i zaskakująco pogodne spojrzenie jak na kogoś, kto przeszedł tyle co on. Kiedy się uśmiecha, odnajduje się w nim niemal beztroska właściwa jego wiekowi. Pochodzi z Bangladeszu. Jeśli opuścił swój kraj — wyjaśnia — to przede wszystkim wbrew własnej woli. W jego wiosce — opowiada — uzbrojone grupy mogą cię złapać i wysłać do Europy nie obawiając się tak naprawdę władz. „Jeśli ktoś wpływowy chce cię wyekspediować, po prostu to robi" — podsumowuje. W szkole Nazmul był dobrym uczniem. Matematyka była jego ulubionym przedmiotem. Jego marzenie było wtedy proste: zostać inżynierem - "takim prawdziwym" - dodaje. Ale zanim mógł zacząć myśleć o budowaniu swojej przyszłości, musiał przetrwać. Przez prawie rok był więziony w Libii. Razem z innymi migrantami — jak mówi — został zamknięty w ciasnym pomieszczeniu o powierzchni kilku metrów kwadratowych. Piętnaście osób stłoczonych w przestrzeni bez okna. Bez łóżka. Bez materaca. Spali na samej podłodze. "Ten dom musiał projektować jakiś nieuk" - mówi.
„Wszyscy myśleli, że umrzemy"
Opowiada o codziennej przemocy. Jego relacja mrozi krew w żyłach — bicie, upokorzenia, przypalanie papierosami. Kawałki szkła używane do zadawania ran. Porażenia prądem. Trzy sesje tortur dziennie, jak mówi. Prysznic raz na dziesięć–piętnaście dni. Żałosne racje żywnościowe: jeden talerz do podziału na cztery osoby. Jedna szklanka wody dziennie. Żadnych urządzeń sanitarnych. „Wszystko po to żebym zgodził się w końcu popłynąć do Europy" — wyjaśnia.
Aż pewnego dnia, bez wyjaśnienia, strażnicy przyszli po niego. Nocą zawieźli go na libijskie wybrzeże, w okolice Chums. Tam — jak zapewnia — został zmuszony do wejścia na łódź z włókna szklanego, już przeładowaną. Bez jedzenia, bez wody. Dziesiątki osób stłoczonych w łodzi, która nabierała wody przy każdej fali. „Wszyscy myśleli, że umrzemy. Noc się wydłużała. Zimno stawało się coraz bardziej dotkliwe. Ubrania pozostawały przemoczone. Wielu było boso. A potem, nad ranem, na horyzoncie pojawił się zarys: Ocean Viking. "Kiedy go zobaczyłem, wiedziałem że już po mnie" — mówi. "Wiedziałem, że zostanę w Europie na długo bez możliwości deportacji z powrotem do mojej ojczyzny".
◊ ◊ ◊
Świat

