W siedzibie BCC zabrakło krakersów
Długoletnia recepcjonistka w siedzibie polskiego Business Centre Club przypadkiem ujawniła kulisy fiaska negocjacji w sprawie odliczania podatku VAT od samochodów kupowanych na firmę.
Długoletnia recepcjonistka w siedzibie polskiego Business Centre Club przypadkiem ujawniła kulisy fiaska negocjacji w sprawie odliczania podatku VAT od samochodów kupowanych na firmę.
Kobieta została podsłuchana podczas nieformalnej rozmowy ze współpasażerami w autobusie.
Gdy rozmowa zeszła na temat szefów, recepcjonistka BCC powiedzieć miała, że jej szef "na serio" odwołał niedawno ważne spotkanie z powodu "braku krakersów".
Dziennikarskie śledztwo ujawniło, że kobieta odnosiła się do planowanego na tuż przed świętami spotkania prezesa BCC Marka Goliszewskiego z wicepremierem Januszem Piechocińskim.
Jednym z ważniejszych punktów zaplanowanych na tamten dzień rozmów miały być warunki odliczania VAT od samochodów kupowanych na firmę.
Według słów recepcjonistki, brak przekąsek na spotkanie prezes Goliszewski określić miał jako "największą porażkę swojej kadencji".
Przedsiębiorcy od tego roku nie mogą odliczać VAT-u od kupowanych na firmę samochodów.
◊ ◊ ◊
Świat

